Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mlądz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mlądz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 listopada 2012

Starej mapy czar

Niedawno otrzymałam od pewnego czytelnika bloga scan mapy, obejmującej Przecznicę i jej okolicę. Mapa jest z 1910 roku, w skali 1:75 000. Dzięki uprzejmości darczyńcy, upubliczniam ją - pro publico bono - jak ładnie to określił  darczyńca :) Tym samym chciałabym publicznie  jeszcze raz podziękować za scan:  Panie Marku, dziękujemy :) !
Poniżej mapka, ale zanim - jeszcze dwa słowa o niej. W lewym górnym rogu dodane jest zbliżenie na sam Querbach (w oryginale tak nie było), natomiast reszta  przedstawia m.in Przecznicę (Querbach), Gierczyn (Giehren), Mlądz (Mühldorf), Rębiszów (Rabishau) z widocznym układem zabudowy. Widać chyba każdy dom. W przypadku Przecznicy można bez trudu zauważyć, że obecnie budynków we wsi jest znacznie, znacznie mniej.



A jak się ma  mapa do naszego domu? 
Wydaje mi się, że dobrze zlokalizowałam  na niej nasz dom. Był  to 1910 rok, nie wiemy jak wtedy  dom wyglądał, natomiast wiemy jak wyglądał parę lat później, gdyż załapał się na pocztówkę - tu można zerknąć na wpis o tym.

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Spacer z Rębiszowa do Przecznicy (via Mlądz) w słowie i obrazie

 Miniony tydzień spędziliśmy w Rębiszowie i Przecznicy - wiejskimi klimatami oraz kokoszeniem się na łonie rodziny rozkoszowałam się  ja oraz nasze potomstwo. Pewnego dość ciepłego popołudnia stwierdziłam, że zrobię sobie z młodą spacer do Przecznicy, tam wyplewię co nieco warzywniak i wrócę. Miała to być skromna zaprawa na dalsze piesze wędrówki po górach, na jakie mam nadzieję, wybierać będziemy się latem. Młody pozostał w Rębiszowie i zgłębiał tajniki karmienia królików.
No i ruszyłam, zaopatrzyłam nas obie w zapas wody i wio! Wybrałam drogę, trochę opłotkami, przez Mlądz. Poniżej trochę zdjęć z widoczkami (niestety, robiłam je ja i do tego najprostszym i wiekowym aparatem cyfrowym, więc nie będzie to niestety jakość fotek Uczestnika):
widok na Tłoczynę z bocznej rębiszowskiej drogi
a tam gdzieś jest Przecznica - widać, że nasza wieś leży już w górach
a tu jeszcze rzut okiem na Stóg Izerski
Pogoda na wyraz dopisywała, młoda zasnęła w wózku, jednym słowem - było cudnie!
Poniżej kilka fotek już z Mlądza:
Przecznica już blisko!

jedna z dróg  z Mlądza do Przecznicy
tym pojazdem wieziona była młoda
Doszłyśmy do naszej chałupy, zajęło nam to godzinę z haczykiem, byłam bardzo spragniona i dziękowałam Niebiosom  (i Uczestnikowi) za półlitrowe opakowane napoju izotonicznego, które znalazłam w kuchni! Wyplewiłam to, co miałam wyplewić, uwieczniłam na zdjęciach 2 wieszaki na ubrania, które pozostały zapewne po przedwojennych właścicielach i jestem pewna, że przynajmniej jeden z nich należał do pana Oswalda (vide: tutaj ). Oto one:
wieszak pochodzi z domu mody dla panów i młodzieńców z  przedwojennego Wrocławia

Młoda po przebudzeniu była bardzo zadowolona:

tu młoda siedzi w przecznickim wózku:)

Zbliżała się 19 godzina, więc wybrałyśmy się w drogę powrotną - tym razem przez cały Mlądz, bez polnych skrótów. Poniżej kilka zdjęć dokumentujących ciekawostki z drogi powrotnej ( i ta trwała 1,5 h): 
to drzewko rośnie przy ruinach dużego budynku w Przecznicy (przy głównej drodze)
mlądzki słup pod napięciem



A na koniec - potrzeba matką wynalazków!