Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kłopotnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kłopotnica. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 czerwca 2012

Świt czerwcowy (24.06.12 r.), gdzieś w Kłopotnicy i może między Grudzą a Janicami...



[wiem, że to tylko widoki, ale jakie! podobają mi się te krajobrazy i nie mogłam się powstrzymać przed podzieleniem się nimi na blogu. Zdjęcia zrobił Uczestnik o poranku, gdzieś po 4 nad ranem, 24.06.2012 r.]

niedziela, 1 maja 2011

Krótka relacja z ostatniego pobytu w chałupie

Byliśmy kilka dni, w trakcie których Uczestnik dokończył ogrodzenie działki, wkopaliśmy trochę roślin, ogarnęliśmy nieco obejście z zewnątrz i wewnątrz (znalazłam zapomnianą już suszarkę do naczyń!), wietrzyliśmy chałupę, zdaliśmy sobie sprawę z tego, że okna jednak trzeba szybciej wymienić niż zakładaliśmy i w ostatni dzień cieszyliśmy się nic-nierobieniem (powiedzmy...). Ach, jeszcze odwiedziliśmy znajomych (szczerze zazdroszczę znajomym przepięknej kamienno-ceglanej piwniczki ze studnią w stodole!) i przy okazji poznaliśmy dość dobrze Giebułtów:), sporo czasu spędziłam z dziećmi u sąsiadki naprzeciwko (ciacho było pyszne!), no i tak jakoś zleciało:) Robiliśmy jeszcze parę innych rzeczy, ale to rodzinno-świąteczne sprawy:)
Poniżej trochę różnorodnych zdjęć z pobytu:
kwitnie mój pigwowiec! wkopaliśmy go do gruntu jesienią





to zwierzątko to nieszkodliwy zaskroniec, najpierw zwizytował obejście sąsiadów, potem trafił do nas, a potem gdzieś śmignął w krzaki:)

a to widok na Izery na trasie Rębiszów-Mirsk
 A na koniec obrazek ilustrujący nocne życie Uczestnika w Przecznicy-dużo się działo, jak widać:)

Byłabym zapomniała-odwiedziliśmy również sąsiednią wieś, oto dowód :)


I to tyle :)