Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hochstein im Isergebirge. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hochstein im Isergebirge. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

Listopadowa fantazja

Fantazja jest taka, że cały parter domu w środku jest pokryty warstwą pyłu (płuca Uczestnika też...). A pył pochodzi z ostatniego bastionu dawnego ocieplenia sufitu w domu, czyli z sieni. Tym razem było inaczej iż w głównej izbie - plewy nie zawierały kocich szczątków, szczątków innych stworzeń też nie było, była za to dość spora  warstwa pyłu, szlaki, gruzu i warstwa przeżartych przez korniki desek. Na szczęście tylko jedna i chyba przybijana już za Polaka, o czym świadczą użyte gwoździe i mikorostrzępy gazet polskich (mikrostrzępy niemieckich też były). Efekt? w końcu wnętrze domu wygląda jak dom rodziny Addamsów. Ale to efekt tymczasowy, Morticia wnet złapie za miotłę i ścierkę ;). Przy remoncie zawsze następuje taki moment, że wszystko wygląda gorzej niż przed remontem, to tzw.osiągnięcie dna. Od którego  pozostaje tylko odbicie :) Oprócz zmiany wystroju Ruderii znalazł się też czas na wycieczkę - tym razem weszliśmy na Wysoki Kamień. 4-letnia młoda weszła  samodzielnie, bez uciekania się do pomocy barana (w końcu!). Było pięknie i...tłocznie na szczycie. Poniżej parę fot z wycieczki:

widok z Wysokiego Kamienia na Szklarską Porębę i Karkonosze

widok na Śnieżne Kotły...
...który się zmieniał (fen)
Młodemu chyba się podobało
nawet w Izery przyszła moda na selfie, ble
Na koniec zdjęcie komina ruderyjnego na tle nieba - kometa wpadła do komina :)
W najbliższy weekend w Przecznicy odbędą się różnorodne warsztaty, chciałabym na jednym z nich być, ale nie wiem czy mi się uda - tu zamieszczam link dla zainteresowanych: warsztaty