Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta góra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta góra. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 kwietnia 2011

tęskno no!

 Widok betonowych dzieł ludzkich rąk  męczy. Niedługo nastąpi sycenie zmysłów górską wsią...Póki co - widok na kolejną świętą górę z drugiej, czyli na Ślężę z Raduni:
patrzyliśmy na Ślężę 26 lipca 2008 r.

sobota, 9 kwietnia 2011

Nasza góra, nasza wieś

Nie chce mi się pisać dzisiaj. Niektórzy piszą dużo, inni za dużo, więc dla równowagi ja nic. Prawie nic :)
Poniżej Tłoczyna (Scheibenberg), która góruje nad Przecznicą, o górze nie będę pisać, bo nie znam jej osobiście zbyt dobrze - JESZCZE :) a inni zapewne zrobili to już lepiej. Po co trzaskać kalki? Lepiej odesłać do źródełka i oto one , niestety w pierwszym tomie SGTS* jest bardzo skąpo o naszej Tłoczynie.
a tu ulotny widoczek na niemal, że się tak wyrażę "wisawisie" naszej chałupy:

Żeby ta zieleń nikogo nie zmyliła - zdjęcia zrobione w połowie września 2009 r. Góra nadal stoi, konie się zdarzają...I jeszcze jedno: na tej pięknej górze znajdują się Jelenie Skały (pokazywałam je i widok z nich tu )


*SGTS to Słownik Geografii Turystycznej Sudetów, cykl wydawniczy pod red. M.Staffy, każdy tom poświęcony jest jednej "jednostce górskiej" Sudetów plus okoliczne pogórza,


p.s. dzieci śpią, jest 22:08 a ja grasuję tu i tam po sieci i słucham jednego z utworów mojej ulubionej grupy "Dinosaur" z płyty "Thrak" King Crimson-linka tym razem nie podam

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Śląska Fudżijama

Wczoraj przejeżdżaliśmy przez Park Krajobrazowy "Chełmy" i tak jakoś wulkanicznie się zrobiło*.. Mam duży sentyment do Krainy Wygasłych Wulkanów. I pokażę perłę Pogórza Kaczawskiego, nie będzie to szczyt z "Chełmów".
Oto ona - Ostrzyca Proboszczowicka - widok świętej góry z (po)święconego miejsca (cmentarz w Świerzawie) w pewien listopadowy poranek 2009 r.
Dla zainteresowanych szczegółami, podaję link do info w Wiki tutaj

Dodatek muzyczny: "King Volcano" grupy Bauhaus z płyty "Burning From The Inside" z roku 1983


*tzn. nikt nie wybuchł, ani nikomu lawa nie wyciekła... z pieluchy, chociaż było blisko ;)