Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

sobota, 17 stycznia 2015

Kopalnia bazaltu w Rębiszowie - never ending story...

Latem pisałam o planach pobliskiej kopalni bazaltu oraz decyzji Burmistrza w tej sprawie (tu i tu).
Zapewne wiele osób niezależnie od lokalnej inicjatywy, samodzielnie zapytywało o tę sprawę w różnych instytucjach. Uczestnik otrzymał w ciągu kilku ostatnich miesięcy kilka pism na swoje zapytania z różnych instytucji, a dzisiaj zamieszczam ostatnio otrzymaną odpowiedź...



Po treści tego pisma zastanawiam się, czy mamy wydzielone obszary Natura 2000, czy nie...i czy odległości od tego obszaru wskazane w piśmie są rzeczywiście bezpieczne, czy nie...Jeżeli faktycznie nie występują tu chronione gatunki to na pewno już nie wystąpią...A właściwie  jest to stanowisko  uwzględniające ochronę obszaru Natura 2000, czy też  ochronę działalności kopalni?

czwartek, 11 września 2014

Ruderia kwitnie!

Nadal bryki nie mamy, póki co radzimy sobie bez niej (jak w erze przedruderyjnej). Uczestnik z 10 dni temu nawiedził Ruderię, pociągiem do Rębiszowa, a stamtąd już kilka kilometrów do Przecznicy. Przybył do domu, a tam...co może, to kwitnie! Po raz kolejny lub zbyt późno. Poniżej dowody:



...lub owocuje








na kamieniu przyłapany/a admirał :)
 W lesie gdzieś nad Przecznicą znajdowały się resztki "tego": 
resztka z dzikiej barci czy ki dyjabeł?

A ciąg dalszy niechybnie kiedyś nastąpi...

poniedziałek, 10 września 2012

Udane grzybobranie, czyli chrobotki na Tłoczynie

Poniżej zamieszczam zdjęcia chrobotków zrobione wczoraj przez Uczestnika:


Chrobotek koralkowy, rośnie na gołoborzu, na Tłoczynie
las chrobotkowy - Chrobotek kieliszkowaty

Chciałabym podziękować za wyróżnienia, jakie blog otrzymał od Kamy, TupaiFallara Bardzo Wam dziękuję! Nie będę nominować blogów - wszystkie, które obserwuję cenię. A siedem rzeczy o sobie? Opisałam już w zeszłym roku w sierpniu, a wiele innych, nieznanych faktów o sobie, stopniowo chyba odkrywam  (to chyba nieuniknione... :)). Jeszcze raz dziękuję!

niedziela, 11 marca 2012

Marcowe widoki z Tłoczyny i dzicy lokatorzy

Uczestnik pojechał samotnie do naszej ruderii. Odkrył, że w naszym domu mieszkają (chyba okresowo) małe ssaki. Ale po kolei. Zaczniemy od Tłoczyny. Niby zima odpuszcza, niby przebiśniegi i krokusy kwitną, a przyroda jeszcze w smutnych odcieniach brązu i rudości...Poniżej kilka widoków  na Przecznicę z Tłoczyny i Jelenich Skał, poczynionych 10 marca w lekko mglisty dzień :

ten ciemny budynek, mniej więcej pośrodku, to odnowiony budynek dawnej szkoły, obecnie świetlica

widok na Mlądz
widok na Rębiszów
"zalizane" przez śnieg trawy na Jelenich Skałach
A tu ślad jakiegoś zwierzątka:


Nie mogłam się powstrzymać przed umieszczeniem zdjęcia strumyka :) 


Wracając z Tłoczyny skrótami, można natknąć się na niebieski przysłupowy domek, usytuowany przy bocznej dróżce, powyżej naszego domu. Niestety, widok takich domów staje się rzadkością...


Dobra, pora przejść do lokatorów w naszym domostwie  - oto pozostałości uczty :


poniedziałek, 28 listopada 2011

I znowu to samo, i znowu z niedzieli ...

Uczestnik ostatnio pojechał do Przecznicy, aby wkopać kilka samodzielnie ukorzenionych krzaczorów.  Miał robić sporo zdjęć z tego kopania. Zamiast tego przywiózł zdjęcia widoków z naszego (i nie tylko naszego :) ) ulubionego postoju między Grudzą i Janicami. Tym razem mgieł nie było, ale za to piękne chmury się pojawiły. Oto Karkonosze w chmurach !



p.s. i  zachęcam do zapoznania się z blogiem: http://uranstop.blogspot.com/  dotyczącym planom poszukiwań złóż uranu w gminie Stara Kamienica.

piątek, 18 listopada 2011

Niedzielne widoki między Grudzą a Janicami

Listopad dla mnie to miesiąc bardzo smutny. Drzewa robią się łyse, a otuliny śniegowej zazwyczaj brak. I tak jakoś smutno się nagle robi... Ale nie zawsze. Tę listopadową posępność ratują mgły: poranne, wieczorne i okołopołudniowe :) Wtedy świat wygląda baśniowo...poniżej parę widoczków niczym z  mojej baśni :)

wtorek, 24 maja 2011

Majowe życie...i śmierć

Okazało się, że majowy atak zimy nie wyrządził naszym roślinkom zbyt wiele szkody. Obawialiśmy się, że
co delikatniejsze okazy nie przeżyją. Poniżej kilka dowodów  majowego życia w naszym obejściu:
borówka amerykańska, posadzona parę tygodni temu
a to młody buk :)
a tu wschodzi kolendra, niedawno posiana
jeszcze trochę i będą czerwone porzeczki :)
Poniżej nasze trawy:
kostrzewa sina kwitnie-jest nadzieja na własne nasiona!
...i   ogrodowy potwór:)



 A teraz przyszła pora na ...śmierć! Zdjęcie poniżej ukazuje moment wyjścia motyla z kokonu - jest to piękna i ulotna chwila! Niestety, nie było to tak, że Uczestnik specjalnie warował koło kokonu  z aparatem i czyhał na tę piękną chwilę. Po prostu motyl wybrał sobie bardzo niefortunny moment na objawienie światu swojej dorosłej postaci - wszystko wskazuje na to, że nie przeżył  majowego ataku Buki...


motyl nie przeżył-jest cały czas w tej samej pozycji, ani drgnie...:(

wtorek, 15 marca 2011

U nas też wiosna!

Uczestnik przywiózł dowody w postaci zdjęć - tak, wiosna zawitała też do nas, do Przecznicy :) poniżej standardowe przykłady:) :
u nas przebiśniegi też rosną:)!
krokusy jednak się przebiły!
W kamiennym murku, gdy pokrywa śnieżna odeszła w niepamięć, bardziej widoczne zrobiły się zielone krzaczki, o takie:
a kwiatostan na wrzosiku zachował się chyba jeszcze z jesieni:) :

Uczestnik robił porządki wokoł domu, ale też poznał sąsiadów i zwiedził ich piękny, zabytkowy dom, o ten:
tego  nie widać na tym zdjęciu, ale po lewej stronie jest widok na wyniesienie z Grudzą, a po prawej widok na Karkonosze, czego szczerze zazdrościmy!
 Wyjazd był udany:)