Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Metamorfoza na posępnie

Kuchnia, zwana główną izbą (podczas naszych pobytów "robi"za: kuchnię, jadalnię i pokój dzienny lub tzw.salon oraz główną sypialnię) przeszła za naszą sprawą metamorfozę. Czy na lepsze?Z niskiego jasnego pomieszczenia przeobraziła się w mroczną, nieco wyższą izbę. Posępności dodaje jej ciemny sufit, ściany bez tynku, brak firanek i wyściełanych krzeseł z okresu późnego (a może środkowego:)) Gierka. Zapewne za jakiś czas zmieni oblicze, może nawet nabierze jasności i przytulności. Na  razie - jest, jak jest.
Tak było - tuż pod odkryciu zgniłych desek podłogowych pod hermetyczną wykładziną:


Tak (na razie) jest - po prawej stronie wyrko przykryte folią: 


A jak będzie? Sami chcielibyśmy wiedzieć :)

sobota, 5 marca 2011

Ewolucja kuchni - znaleziony dodatek

Znalazłam dzisiaj parę płytek z fotkami z czasów intensywnej zmiany kuchni.  Kuchnia, gdy ją ruszyliśmy, wyglądała przed długi czas o wiele, wiele gorzej niż na początku. Żeby było lepiej, najpierw musi być gorzej. Poniżej odnalezione dzisiaj zdjęcia prezentujące brakujący fragment ewolucji kuchni.
podłoga w trakcie zrywania desek
klepisko w kuchni!
A poniżej góra czyli usuwanie desek, które przykrywały pierwotną powałę, przestrzeń między deskami a powałą wypełniona była ogromną ilością plew, w tym  mumiami kotów. A swoją drogą, gdy te nieszczęsne zwierzaki dostały się tam i nie mogły wyjść, to chyba było słychać miauczenie i jęki?!? No bo  nie były to ofiary zakładzinowe (w suficie). Nie te czasy.
legary i deski pokryte były różowawo-cielistą ;)  farbą
plewy (wraz z mumiami) zasypały kuchnię !
w plewach znaleźliśmy również pudełko po przedwojennej paście do butów

niedziela, 27 lutego 2011

Ostatni tydzień lutego

Ostatni tydzień spędziliśmy w Rębiszowie (mamy tam bazę, do czasu, gdy nasza chałupa będzie przystosowana dla dzieci) i w Przecznicy. Panowie fachowcy zrobili już podłogę w kuchni i obrobili ściany, a my potraktowaliśmy nasz stary sufit impregnatem. Poza tym, było dość mroźno, paliliśmy codziennie w piecu w kuchni, ale tynk na ścianach jeszcze jest wilgotny:( 
Poniżej parę fotek - najświeższych: 
to samo ujecie,co w poprzednim wpisie, ale już ze zrobioną podłogą i zaimpregnowanym sufitem
a za oknem pojawił się koń sąsiadów:)
ściana przy piecu już zrobiona, z prawej strony widać jeszcze mokry tynk na ścianie
a tak piec i jego okolice wyglądały jeszcze niedawno
 Piec jeszcze wymaga doczyszczenia, trzeba też zamontować drzwiczki do piekarnika. Jest współczesny (o ile można tak powiedzieć o piecu na oko trzydziesto- czterdziestoletnim), na strychu znaleźliśmy ze 2 kafle pierwszego pieca - były ciemnozielone.Zamarzyłam o upieczeniu w nim jagodzianek w lipcu, mniaaam.
A na koniec zdjęcie zrobione latem w górnej części wsi, w technice hdr (na sielsko:))


Aaa, nie dodałam: ceglane ściany będziemy też czymś traktować, żeby wydobyć je z tej szarości - podpowiedzi doświadczonych mile widziane:)

piątek, 18 lutego 2011

Ewolucja kuchni

Teraz będzie parę słów o kuchni.Gdy kupiliśmy dom, kuchnia, na pierwszy i drugi rzut oka, była w stanie do tzw. zamieszkania w ostateczności. Podłoga - była, linoleum na pogniłych deskach, otynkowane ściany i ozdobione świętymi obrazami, nawet firanki były :) Gdy dobraliśmy się do kuchni, to najpierw straciła na tym podłoga - linoleum poszło precz, deski też, w pewnym momencie było tylko klepisko. Latem 2009 r. fachowcy pogłębili dziurę w ziemi w kuchni, zrobili izolację i wylewkę pod kafle. Ściany miały tynk i wilgoć rozwiniętą szczególnie w jednym miejscu (prezentowałam gdzieś już fotkę). Fachowcy, przy okazji robienia muru - wiosną 2010 r. skuli tynk w kuchni i dobrali się do sufitu - usunięty został tynk i deski, do których przylegał, nad nimi znajdowała się warstwa plew (dosłownie zasypała kuchnię!) i 2 kocie mumie. I został odkryty pierwotny sufit  piękne deski i legary z zachowanymi ozdobnymi liniami wzdłuż legarów. Zarówno cegły, jak i sufit, wymagają jeszcze dodatkowych zabiegów. Poniżej kilka fotek:
kuchnia do tzw.zamieszkania w ostateczności, początki skuwania tynku, wylewka na podłodze już jest
bez tynku, odkryta powała
sufit oczyszczony, ściany dopieszczane przez fachowców
A teraz, uwaga, trochę hardkoru będzie - zdjęcie mumii kota.Pewnie kocina wlazła tam za myszą i nie wyszła :((
mumia kota, która spadła z sufitu
nasze obejście wizytują też żywe koty i nawet źle nie mają:)