Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzycznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzycznie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 grudnia 2011

Pora na świąteczne życzenia

Okna wymyte, menu ustalone, zakupy zrobione, drzewko kupione, prezenty też...to znak, że została ostatnia chwila na złożenie wirtualnych życzeń :) Zatem życzę Wam, mili odwiedzający, spokojnych Świąt, wesoło mrugającego karpa w galarecie oraz miłego zaskoczenia pod choinką (a co tam! pod jemiołą też:) ). I oby święta były białe - żeby poszaleć na sankach po odejściu od świątecznego stołu - o, tak jak drzewiej bywało:
ten znak znajduje się w Karkonoszach, na głazie przy jednym ze szlaków prowadzących oczywiście w dół
Nie mogę nie wspomnieć o miłym wyróżnieniu, jaki blog otrzymał od mieszkańców Mateusa . Jeszcze raz dziękuję i wklejam znaczek:
Zgodnie z zasadami, przy takim wyróżnieniu powinnam wskazać blogi, które chciałabym wyróżnić oraz wyznać 7 informacji o sobie, których nie znacie. Z racji zamieszania świątecznego (czasu niewiele) pozwolę sobie wymigać się od tego obowiązku  i napiszę w skrócie, że lubię zaglądać do blogów, które znajdują się po prawej stronie i właściwie każdy  z nich powinnam w jakiś sposób wyróżnić :) Całkiem niedawno spowiadałam się z grzechów głównych i teraz mogę dodać  do nich na szybko, że zapewne nie wiecie,  że dzieciństwo spędziłam w tym oto domu:

Na koniec dodatek muzyczny : Lou Reed wraz z Anthonym (kiedyś sądziłam, że jest to czarnoskóry wokalista lub wokalistka) w utworze "Perfect Day" z płyty Lou "The Raven" z 2003 r. (płyta silnie inspirowana twórczością Edgara Allana Poe) - tu link

wtorek, 16 sierpnia 2011

blogowe wyróżnienie, part two

Ano, powróciłam do wirtualnej rzeczywistości i spieszę dokończyć temat. Wyróżnienie, jak w tzw. międzyczasie  się okazało, nasz blog otrzymał również od Megi. A tak wygląda znaczek wyróżnienia:

Niniejszym jest mi bardzo miło:) Trudno jest wybrać blogi, które chciałabym wyróżnić - bardzo lubię te, które obserwuję jawnie i zajadle:) (vide: kolumienka po prawej stronie), ale najbardziej lubię zaglądać tam, gdzie jest mi najbliżej - czyli zmagających się z remontem starego domu (mam tu na myśli sąsiadów z K czyli ZiŁ, kolejnych sąsiadów, którzy lada moment wprowadzą się do swojego starego - nowego domu czyli Anandy i małżonka, dalszych sąsiadów z Gór Kaczawskich czyli Przemka oraz z Nawojowa Łużyckiego, Śledzibowców i  jeszcze dalszej sąsiadki z Wonnych Wzgórz), oraz pokazujących piękno przyrody  i nie tylko (tak tak, to o Tobie Megi:), o sąsiedzie Marcinie z drugiej strony Tłoczyny jak sądzę:) oraz Krkonosu). Nie będę wypisywać wszystkich blogów wszyćkie lubię :))!!!
Zauważyłam, że istnieje zwyczaj, aby przy takim blogowym wyróżnieniu napisać 7 rzeczy o sobie. Hmm, nie wiem co mogłabym napisać? wydaje mi się, że sporo informacji na blogu przemycam - może jakieś sugestie?
Aktualizacja z 17.08.2011 r. :
 cokolwiek przemyślałam temat 7 grzechów głównych i może jednak publicznie się wyspowiadam:) :
1. Lubię piwo, zwłaszcza w upalne dni i/lub przy pracy fizycznej na powietrzu. Ostatnimi czasy głównie czeskie :)
2. W czasach licealnych miałam kilka ksywek, ale najbardziej pamiętna to "Łysa" (od mojej fryzury)
3. Jakoś długo nie mogłam uwierzyć w to, że w pewnym momencie stałam się dorosłym człowiekiem. Tak zwaną "dorosłość" poczułam dopiero wtedy, gdy zostałam mamą. A wcale nie byłam jakoś mocno młoda.
4. Uwielbiam jeść! moje poranne drugie (bo pierwsze do łazienki) kroki kieruję wprost do lodówki:) zapewne żywot zakończę kiedyś jako potwornie pękata osoba i dzieci będą musiały same dokonać kremacji  mojego ciała podpalając chałupę (jak w filmie o tym, co kąsało niejakiego Gilberta)
5. Miewam prorocze sny. Serio, serio.
6. Boję się...żab! Wiem, że to irracjonalne, ale nie mogę do końca tego lęku przezwyciężyć. Mój ojciec też tak ma :)
7. I cóż jeszcze? jestem z sekcji archeo  z uprawnieniami. Zawód jak każdy inny, czasami usłany prastarymi kośćmi.

I finito - uff .. nie bolało

 No i na koniec,  w związku z tym, że ten wpis jest super hiper osobisty, pozwolę sobie na wklejenie linka do jednego z moich ulubionych amerykanskych...http://www.youtube.com/watch?v=B7Ske2eKX2g&ob=av2e

sobota, 9 kwietnia 2011

Nasza góra, nasza wieś

Nie chce mi się pisać dzisiaj. Niektórzy piszą dużo, inni za dużo, więc dla równowagi ja nic. Prawie nic :)
Poniżej Tłoczyna (Scheibenberg), która góruje nad Przecznicą, o górze nie będę pisać, bo nie znam jej osobiście zbyt dobrze - JESZCZE :) a inni zapewne zrobili to już lepiej. Po co trzaskać kalki? Lepiej odesłać do źródełka i oto one , niestety w pierwszym tomie SGTS* jest bardzo skąpo o naszej Tłoczynie.
a tu ulotny widoczek na niemal, że się tak wyrażę "wisawisie" naszej chałupy:

Żeby ta zieleń nikogo nie zmyliła - zdjęcia zrobione w połowie września 2009 r. Góra nadal stoi, konie się zdarzają...I jeszcze jedno: na tej pięknej górze znajdują się Jelenie Skały (pokazywałam je i widok z nich tu )


*SGTS to Słownik Geografii Turystycznej Sudetów, cykl wydawniczy pod red. M.Staffy, każdy tom poświęcony jest jednej "jednostce górskiej" Sudetów plus okoliczne pogórza,


p.s. dzieci śpią, jest 22:08 a ja grasuję tu i tam po sieci i słucham jednego z utworów mojej ulubionej grupy "Dinosaur" z płyty "Thrak" King Crimson-linka tym razem nie podam

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Śląska Fudżijama

Wczoraj przejeżdżaliśmy przez Park Krajobrazowy "Chełmy" i tak jakoś wulkanicznie się zrobiło*.. Mam duży sentyment do Krainy Wygasłych Wulkanów. I pokażę perłę Pogórza Kaczawskiego, nie będzie to szczyt z "Chełmów".
Oto ona - Ostrzyca Proboszczowicka - widok świętej góry z (po)święconego miejsca (cmentarz w Świerzawie) w pewien listopadowy poranek 2009 r.
Dla zainteresowanych szczegółami, podaję link do info w Wiki tutaj

Dodatek muzyczny: "King Volcano" grupy Bauhaus z płyty "Burning From The Inside" z roku 1983


*tzn. nikt nie wybuchł, ani nikomu lawa nie wyciekła... z pieluchy, chociaż było blisko ;)

sobota, 26 marca 2011

XIII. stoleti

Dzisiaj słów parę o trzynastym stuleciu. We wsi Proszówka (rzut beretem od Mirska, jeszcze szybciej i malowniczo: od Stawów Rębiszowskich lasem i aleją kasztanową) na bazaltowym pagórze górują nad okolicą romantyczne ruiny zamku Gryf. O jego historii nie będę pisać - w sieci jest sporo informacji na ten temat, nie będę kopiować:) Wspomnę jedynie, że powstanie  najstarszej części zamku, tzw. zamek górny datuje się na XIII. stulecie. Poniżej zamieszczam kilka poglądowych fotek, które, dla odmiany zrobiłam ja, podczas wycieczki rowerowej z pewną sympatyczną Anią (pozdrawiam Pomorze!) w marcu 2008 r. Nie wiedzieć czemu zamki górskie kojarzą się mi zawsze z z najlepszym towarem eksportowym naszych sąsiadów, po piwie i czekoladzie Studentskiej, czyli muzyką zespołu XIII. Stoleti. (niezależnie od Castel Party:) ) Zdjęcia proszę oglądać z podkładem muzycznym ( link pod fotkami)
a tu link do utworu "Fatherland" z płyty "Metropolis"  XIII. Stoleti ( rok wydania 2000):
http://www.youtube.com/watch?v=v2G03Zvi7U4&feature=related