wtorek, 10 lipca 2012

Ruderyjne wczasy - ciąg dalszy

Kończę to, co wczoraj zaczęłam. Zatrzymałam się na kotłowisku :) Podczas naszego pobytu w chałupie niemal codziennie były burze. Zauważyliśmy, że nasza stara podłoga w sieni ("przedwojenny" beton) wykazuje przedziwne właściwości, związanie z burzami czy opadami (syn nazwał podłogę Pogodynką): wilgotnieje przed burzą lub intensywnym opadem. Poniżej można zobaczyć, jak podłoga zachowywała się w feralnym dla wielu miejscowości dniu (np. dla Olszyny, Gryfowa, Maciejowej, Kaczorowa czy Wojcieszowa):

05.07.2012 r., godz. 11:43, podłoga wyraźnie wilgotnieje, na niebie widać, że coś się kłębi...
05.07.2012 r.,  godz. 14:01, podłoga osiąga apogeum wilgotności, wokół Przecznicy słychać i widać kłębiące się wokół burze...
05.07.2012 r., 14:22, burze wokół cichną...wilgoć odpuszcza.
 Takie uroki starego domu...
Co jeszcze robiliśmy?
A jedliśmy jagody spod Tłoczyny:

... Jagoda nie chciała jeść jagód :)
...Gdy padał deszcz dzieci bawiły się pociągami rodem z wyspy Sodor:


...Podziwialiśmy wściekle rosnący na miejscu dawnego wychodka winobluszcz:

posadzony w zeszłym roku, rośnie jak szalony, jeszcze trochę, a ściany będą wyglądać jak dziedziniec we wrocławskim Arsenale :)
 ...Korzystając z pozostałych po poprzedniej właścicielce świętych przedmiotów, zorganizowałam kącik z Madonną:

gipsowa Maryja czuwa nad klatką schodową

Na weekend przybył Uczestnik, skorzystałam z lekkiej wolności i wysprzątałam z pomocą Uczestnika jedno z pomieszczeń na parterze, wykorzystałam doniczki pozostałe po poprzedniej właścicielce i wsiałam to, co nam jeszcze pozostało w torebkach: maciejkę i estragon (może wzejdą...):


W dzień wyjazdu dobrałam się jeszcze do ławki, która miała iść na spalenie, ale córka upodobała sobie ją do zabawy. Dałam ławce drugą szansę, zaczęłam ją skrobać z kilku warstw olejnej farby, skończę jak tu wrócę...


I finito.

19 komentarzy:

  1. U nas posadzka na dole potnieje od ciepłego powietrza. To chyba wina wody w piwnicy i chłodu jaki tam panuje. Lokomotywy z wyspy Sodor...U nas trwa tomkowa mania :) Muszę chyba zakupić taki rekwizyt dla Juniora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam,że gdy dopierzemy się do podłogi (pod nią jest już tylko ziemia)i zrobimy ocieplenie, przestanie wilgotnieć.
      Te pociągi przeżywają teraz u nas drugą młodość - Jagoda za nimi szaleje :)

      Usuń
  2. ciekawe zjawisko z ta podłogą, stare domy mają w sobie wiele tajemnic....
    mam nadzieje że jak zmienimy dom to też będę miała jakieś starocie w zakamarkach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli kupicie stary, to z pewnością coś się znajdzie :)

      Usuń
  3. Fajnie mieć taką "stację pogodową" ;-)
    A ławeczka po renowacji na pewno Wam jeszcze posłuży. Szkoda palić.
    Już po wakacjach w ruderce?
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie będę jej palić - jest za fajna :)oczyszczę ją, coś zrobię (jeśli się da) z żywicą, i pomaluję na zielono.
      Wakacji w ruderii ciąg dalszy będzie wnet (musiałam wrócić do miasta, sprawy urzędowe).

      Usuń
  4. Bardzo mi się podoba kącik Maryjny, cały w niebieskościach.
    Nie psuj ławeczki, nie psuj, bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zepsuję jej! a nawet i poprawię :)

      Usuń
  5. Kącik ołtarzykowy bardzo mi się podoba- ławeczka zresztą również a podłoga? ZADZIWIŁA MNIE!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja walczę z winobluszczem, zaczyna drewniane zabudowania rozsadzać (!). Zdradziecka roślina, ale ptaki po prostu uwielbiają zakładać w niej gniazda. A na ostatnim zdjęciu co spojrzę to fajka na niej leży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, u nas na razie żadnych gniazd nie, mogłyby być. Fajkę widzisz, hmm? to może trzeba po prostu zapalić fajkę:)? (głodnemu...)

      Usuń
  7. Taka podłoga to skarb. Niejeden rolnik chciałby taką mieć. A poza tym może warto zgłębić jej tajemnicę, opatentować pomysł i żyć do końca swoich dni niczym królewska rodzina :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już nad tym myślałam- to chyba kwestia wzrostu poziomu wilgotności (w ziemi, która jest bezpośrednio nad betonem, a beton stanowi dość cienką warstwę) i może jakieś ciśnienia? (nie znam się, z fizyki zawsze było u mnie słabo), tak jak czasem dzieje się przy zmianach pogody z "aromatami" w niektórych toaletach.

      Usuń
  8. Moja podłoga w Gierczynie ma takie same właściwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, sąsiadka:)
      a podłoga jest też wiekowa czy po remoncie?

      Usuń
  9. U mnie w piwnicy też tak jest, choć podłoga ceramiczna. To chyba wilgoć ze ścian, które latem wilgotnieją przed burzami i opadami. Nie mam pojęcia. Wino i moje sery przechowują się dobrze, butelki są nawet omszałe i temperatura stała. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, dobrze wiedzieć,że przetworom dobrze robi:)(wino, ser,mmmmniam...:))

      Usuń
  10. Maciejka powinna wzejść, u nas już przekwita.
    Kącik z Maryjką uroczy i winorośl też.
    Też chcemy dom obsadzić pnączami, ale najpierw trzeba ganek drewniany zrobić.

    OdpowiedzUsuń