czwartek, 29 października 2015

Naga sień, jak jesień

Sień jest naga - wszystkie zakamarki zostały pozbawione tynku. Od schodów - które pozostaną (ale zostaną potraktowane jeszcze odpowiednio) - zostały odbite deski (od spodu). Zabieg ten spowodował, że sień nabrała światła i przestronności. Po prawej stronie znajduje się piec - w jego miejscu zamontowany kiedyś będzie kominek, którego górę (a będzie ona wysoka) planujemy zwieńczyć resztkami kafli, pochodzącymi z dawnego pieca z naszego domu. Naprzeciwko komina będzie stać ławka z oparciem i schowkiem na poduszki oraz wełniane kapcie. Ja już to wszystko widzę:)

9 komentarzy:

  1. sień saute wygląda ponętnie i pociągająco... ja też już czuję ciepło kominkowe.!!! Przy okazji SERDECZNIE pozdrawiamy!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)My Was też:))))
      ps. mam okropne zaległości w czytaniu blogów, ale wiem, że u Was dużo się dzieje:)

      Usuń
  2. Oczywiście, też już to widzę. Będzie pięknie... już niedługo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ten świetlik nad drzwiami i małe okienko. Korci aby drzwi też miały przeszklenie. Klimatyczna ta sień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tymi drzwiami przeszklonymi cały czas się zastanawiamy...:)

      Usuń
  4. Dzień dobry:) Zadziwiające jak wspaniale prezentują się takie pomieszczenia w stanie surowym, z jednej strony coś tam trzeba przecież zrobić, a z drugiej strach żeby tego nie popsuć. Zastanawia mnie kwestia ponownego użycia kafli, my mamy trochę wygrzebanych spod gruzu i nieco sfatygowanych kafli z poprzednich pieców w domu. Moje wrodzone uwielbienie do staroci nie pozwala mi ich wyrzucić, ale nie wiem czy są jeszcze do czegoś użyteczne poza ewentualnymi kwestiami dekoracyjnymi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wizja bardzo ładna, teraz pozostaje realizacja. Mam nadzieję, że do tej pory się udało. :-) U mnie też przemiany, remonty, wymiana okna. Wrocław na szczęście obfituje w duży wybór, to chociaż zaoszczędzę sobie poszukiwań. :)

    OdpowiedzUsuń